Budowa ciała człowieka

Na zaokrąglenie przedramienia, wychylone z rękawa bluzki i spływające łagodnie w piękny kształt dłoni, gładki i nie znaczony wypukłością żyłek, które oznaczają pożegnanie młodości. Palce opalone były na ciemny brąz i miały dziwnie chłopięcy wyraz. W tej chwili nieoczekiwanie i bez wysiłku Sheldon znalazł rozwiązanie zagadki. Tak, oto jest! Natrafił na klucz do niepo¬kojącej i dziwacznej natury tej dziewczyny. Palce, opalone paluszki chłopięce zdradziły tajemnicę. Nic dziwnego, że Joanna tyle razy doprowadzała go do rozpaczy. Próbował traktować ją jak kobietę, ona zaś kobietą nie jest. Jest po prostu dziewczynką o opalonych palcach, które lubią czynić to wszystko, co czynią palce chłopców, o smukłym ciele młodzieńczym, co lubuje się w pływa¬niu i wszelkiej radości ruchu, o śmiałej myśli. Co nie sięga jednak wyżej, niż myśl chłopaka: ku broni, przygodom, kapeluszom stetsonowskim i ku nieska¬żonemu płcią koleżeństwu z mężczyzną. Po długiej chwili zapatrzenia zdawać się poczęło Sheldonowi, że jest w ja¬kimś kościele starego kraju i słucha śpiewu chłopców w chórze.