Natura człowieka

Ta dziewczyna przypomniała mu tamte głosy dalekie. Cechowała ją równa bezpłciowość. Ciało dojrzało już - dusza jeszcze nie. Dotychczas nie spotkała słońca, w którym by dojrzeć mogła. Joanna nie znała matki, stary Von, ojciec, służba tubylcza, suro¬we życie wyspiarzy - wszystko kształtowało po swojemu jej naturę. Konie i strzelby były jej zabawkami, obóz - pokojem dziecinnym. Sądząc z tego, co opowiadała, pobyt w szkole był właściwie wygnaniem, wypełnionym nauką i nieustanną tęsknotą za nieokiełznanym życiem na Hawajach. Chłopięce nawy¬ki - chłopięce poglądy. Stąd jej wstręt do strojów kobiecych, jej bunt przeciw¬ko wszystkiemu, co narzucone i konwencjonalne. Pewnego dnia dziewczynka dorośnie, ale dzień ten jeszcze daleko. Wobec tego pozostaje uważać ją za chłopca i nie traktować jak kobietę. Za¬stanowił się przez chwilę, czy mógłby kochać ową inną Joannę, która wyrośnie kiedyś z tej dziewczynki. A potem: pomyślał nagle, czy mógłby pokochać ją taką, jaka jest i sam ją obudzić? W każdym razie, tak czy inaczej, Joanna zajęła miejsce w jego życiu.